Kraje bogate i biedne, czyli dlaczego jedne kraje są bogate a inne biedne

franczyza średniowiecze Gospodarka dominalna feudalizam
Franczyza co to jest i jak powstała?
22 czerwca, 2021
makrootoczenie przedsiebiorstwa
Makrootoczenie przedsiębiorstwa (otoczenie dalsze)
22 czerwca, 2021

Kraje bogate i biedne, czyli dlaczego jedne kraje są bogate a inne biedne

biedni i bogaci

MEGA SKUTECZNY KURS, dzięki któremu nauczysz się pisać reklamy i zwiększysz zyski.

Kliknij w obrazek poniżej:

Jak napisać reklamę
Link do kursu jak napisać reklamę i ofertę.

Zacznijmy od pytania dlaczego jedne kraje są bogate a inne biedne. Dlaczego mamy Państwa szybko rozwijające się i te 3ciego świata w których bieda aż piszczy. Może tego nie wiesz ale Wenezuela w latach 60 XX wieku miała większe PKB niż Kanada czy Szwajcaria, a teraz jest jednym z biedniejszych krajów na świecie. Podobnie jak Liban czy Argentyna. Kiedyś nawet mówiło się „bogaty jak Argentyńczyk”. Także dzisiaj powiem Ci jak stworzyć bogaty kraj od zera. Więc sporo biznesu i ekonomii przed nami, zaczynajmy!

Wiele osób mówi że ekonomia zaczęła istniej od publikacji książki „Bogactwo narodów” Adama Smitha w 1776 roku.

bogactwo-narodow-smith- kraje biedne bogate

Link do książki

Właściwie pełny tytuł tego klasyka to Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, a Smith rzeczywiście próbuje wyjaśnić, dlaczego niektóre narody osiągają bogactwo, a inne tego nie robią. Jednak w ciągu prawie 250 lat od publikacji książki przepaść między krajami bogatymi a biednymi jeszcze się pogłębiła. Ekonomiści wciąż dopracowują odpowiedź na pierwotne pytanie: dlaczego niektóre kraje są bogate, a inne biedne i co można z tym zrobić?

A przy okazji, jak jest tutaj ktoś z wydziału prawa i administracji w Łodzi to pozdrawiam tych którzy mieli egzamin u prof.Tulejskiego. U mnie było to ponad 10 lat temu ale pamiętam że nie było łatwo, niemniej przedmiot bardzo ciekawy i wiedza o ustroju Państwa czy naukach Smith’a, lub Hobbes’a pozostała do dziś i BARDZO się przydaje. A samo homo homini lupus est, czyli człowiek człowiekowi wilkiem to zapamiętałem na zawsze.

Wróćmy do tego czym są te kraje które dzielimy na „bogaty i biedny”.

W języku potocznym terminy „bogaty” i „biedny” są często używane w sensie względnym: osoba „biedna” ma mniejszy dochód, majątek, towary lub usługi niż osoba „bogata”.

No dobrze, ale jak zaczniemy porównywać ze sobą kraje?

Otóż rozważając narody, ekonomiści często używają produktu krajowego brutto (PKB) na mieszkańca jako wskaźnika przeciętnego dobrobytu gospodarczego w kraju.

PKB to całkowita wartość rynkowa wyrażona w dolarach wszystkich końcowych dóbr i usług wyprodukowanych w gospodarce w danym roku. Proste, prawda? W pewnym sensie PKB kraju jest jak jego roczny dochód. Tak więc podzielenie PKB danego kraju przez jego populację jest oszacowaniem, jaki dochód przeciętnie wytwarza gospodarka na osobę (per capita) rocznie. Innymi słowy, PKB na mieszkańca jest miarą standardu życia narodu.

Ponieważ PKB na mieszkańca to po prostu PKB podzielony przez populację, jest to miara dochodu tak, jakby był podzielony równo między populację. Ale to nie jest do końca dobre, bo statystycznie jak idę z psem na spacer to, podkreślam statystycznie mamy po 3 nogi. A jeśli ktoś zarabia 2 tysiące, a druga osoba 98 tysięcy, to statystycznie oboje zarabiają po 50 tysięcy. Więc co tu zrobić, bo jak widzisz w rzeczywistości mogą występować duże różnice w dochodach osób w danym kraju.

Tak więc nawet w kraju o stosunkowo niskim PKB niektórzy ludzie będą w lepszej sytuacji niż inni. A w bardzo bogatych krajach są też biedni ludzie. Każdy chyba widział z nas gdzieś w tv albo na youtube bezdomnych którzy śpią w kartonach w Kalifornii.

Kluczem do ucieczki przed ubóstwem jest rosnący poziom dochodów. Szczególnie w przypadku krajów, które mierzą bogactwo w kategoriach PKB, wyjście z ubóstwa wymaga zwiększenia produkcji (na osobę), którą wytwarza ich gospodarka. Krótko mówiąc, wzrost gospodarczy umożliwia krajom uniknięcie ubóstwa.

No dobrze więc jak rosną gospodarki, żeby móc zwiększać w kraju tą produkcję i w efekcie PKB?


Wzrost gospodarczy to trwały wzrost w czasie, krajowej produkcji towarów i usług. Czyli jak kraj może zwiększyć produkcję? Cóż, produkcja gospodarki jest funkcją jej nakładów lub czynników produkcji (zasobów naturalnych, zasobów pracy i zasobów kapitału) oraz produktywności tych czynników (w szczególności produktywności pracy i zasobów kapitału), co określić możemy jako czynnik całkowitej wydajności.

Weźmy na przykład firmę która produkuje buty. Całkowita produkcja obuwia jest funkcją nakładów (czyli surowce, takie jak skóra, praca dostarczana przez pracowników oraz zasoby kapitałowe, którymi są narzędzia i sprzęt w fabryce), ale zależy również od tego, jak wykwalifikowani są pracownicy i jak użyteczny jest ich sprzęt. A teraz wyobraź sobie dwie fabryki z taką samą liczbą pracowników. W pierwszej fabryce pracownicy z podstawowymi umiejętnościami przenoszą towary ręcznie, albo za pomocą takich zwykłych wózków które muszą popychać. Ręcznie dokręcają śrubki itp. Rozumiesz co chcę pokazać.

A teraz w drugiej fabryce wysoko wykwalifikowani pracownicy używają elektrycznych wózków widłowych do przenoszenia palet z towarami i elektronarzędzi do montażu czyli nie muszą ręczni dokręcać żadnych śrubek i dzięki temu wykonują pracę dużo szybciej. Czyli druga fabryka będzie miała wyższą wydajność, większe dochody i wyższe płace dla swoich pracowników. Bo pracownicy robią dużo więcej, szybciej i lepiej, w dodatku są po pracy mniej zmęczeni. Każdy tutaj zyskuje. Szef, pracownik, klient końcowy.

Podobnie dla kraju, będzie to skutkowało wyższym tempem wzrostu gospodarczego. Wyższa stopa wzrostu gospodarczego oznacza, że ​​na osobę wytwarza się więcej towarów, co przekłada się na wyższe dochody i pozwala większej liczbie osób na szybsze wyjście z ubóstwa. Ale w jaki sposób narody mogą zwiększyć całkowitą wydajność, aby uniknąć ubóstwa? Należy wziąć pod uwagę wiele czynników, ale jeden wydaje się najważniejszy.

Czyli liczą się instytucje. Dla ekonomisty instytucje są takimi „regułami gry”. Tworzą zachęty dla ludzi i przedsiębiorstw. Na przykład, kiedy ludzie są w stanie zarabiać na swojej pracy lub biznesie, mają motywację nie tylko do produkowania, ale także do ciągłego ulepszania swoich metod produkcji. Te „reguły gry” pomagają określić motywację ekonomiczną do produkcji.

Z drugiej strony, jeśli ludzie nie są wynagradzani odpowiednio wysoko pieniężnie za swoją pracę czy biznes, lub jeśli korzyści z ich produkcji prawdopodobnie zostaną odebrane lub utracone, bodziec do produkcji ulegnie zmniejszeniu. Z tego powodu wielu ekonomistów sugeruje, że instytucje takie jak prawa własności, wolne i otwarte rynki oraz rządy prawa zapewniają najlepsze zachęty i możliwości dla jednostek do wytwarzania towarów i usług.

Widzisz już dlaczego w socjalizmie i komunizmie ludzie są biedni. Czy się stoi czy się leży kwota się należy. I tak samo z przymusowym wyrównywaniem. Jeśli każdy miałby zarabiać tyle samo to zastanów się, czy części ludzi chciałoby się uczyć długie lata, zamiast chodzić na imprezy to siedzieć przy książce i brać kredyty na rozwój działalności, ryzykując niepowodzeniem że biznes może nie wypalić a on zostanie z długami na całe życie? Oczywiście że nie, w społeczeństwie nie mielibyśmy nawet lekarzy, bo kto by chciał chodzić 6 lat na trudne studia, a później jeszcze robić kilka lat specjalizację i praktyki po to żeby zarabiać tyle samo co ktoś kto nie skończył podstawówki bo mu się nie chciało i robi teraz na magazynie. Dlatego równe wynagrodzenie to mit. Szokujące jest dla mnie to co myśli większość społeczeństwa kiedy widzę nagłówki typu „jak ktoś zarabia za dużo to trzeba dać mu dodatkowe podatki”, albo „wszyscy powinni zarabiać tyle samo”.

biedni i bogaci

W PRL’u było tyle samo i nawet jedzenia w sklepach nie było. Czyli to jest MEGA ważne, wspierać trzeba przedsiębiorczość, a władze Państwowe nie powinny mieszać się w wolny rynek i wprowadzać dodatkowych obciążeń dla osób które są ambitne i wolny czas poświęcają na dokształcanie czy pracują dłużej. Bez osób które rozwijają gospodarkę, czyli biorą na siebie pewne ryzyko i rezygnują z wolnego czasu państwo zawsze będzie biedne.

REKLAMA:

Koniecznie zobacz naszą platformę ze szkoleniami online:

kurs facebook szkolenie online

Link do kursu: Facebook Ads

Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert to doktorant (PhD) specjalizujący się w zarządzaniu i marketingu. Ukończył studia magisterskie na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, a także studia podyplomowe. Jest przedsiębiorcą z ogromnymi sukcesami, Oprócz własnej działalności prowadzi doradztwo biznesowe, coaching i szkolenia, szeroko znane w Polsce. Profil działalności to: -doradztwo marketingowe -konsulting marketingowy -szkolenia, kursy -doradztwo biznesowe (psychologia, coaching) -marketing (seo, reklamy CPA, PPC)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hej, koniecznie zobacz nowy film na YouTube (piramidy finansowe w Polsce + AMBER GOLD): link

Podaj imię i adres email, aby przejść dalej

Uzyskaj dostęp do ekskluzywnych wskazówek, strategii i CASE STUDY, których nie udostępniam nigdzie indziej.
Zapisz się na newsletter.

Zapisz się i otrzymuj ciekawe informacje!

Udostępnij!