Tragedia wspólnego pastwiska (Tragedy of the commons)

Mapowanie strumienia wartości
Mapowanie strumienia wartości (VSM -value stream mapping)
22 czerwca, 2021
grupy fokusowe
Jak działają grupy fokusowe
23 czerwca, 2021

Tragedia wspólnego pastwiska (Tragedy of the commons)

Tragedia wspólnego pastwiska (Tragedy of the commons)

MEGA SKUTECZNY KURS, dzięki któremu nauczysz się pisać reklamy i zwiększysz zyski.

Kliknij w obrazek poniżej:

Jak napisać reklamę
Link do kursu jak napisać reklamę i ofertę.

Czy to możliwe, że jeśli coś jest wspólne to szybko się zużywa albo traci na wartości i to wszystko jest spowodowane tym samym? W 1968 roku niejaki Garrett Hardin, który był bardzo dobrym biologiem, napisał esej w magazynie „Science”, który dotyczył przeludnienia.

Odkrył w nim wzorzec ludzkiego zachowania, który wyjaśnia niektóre z największych problemów w historii. A czym jest ten wzorzec? O tym już za chwilę, zapraszam!

Tragedia wspólnego pastwiska =Tragedia dóbr wspólnych

Tragedia wspólnego pastwiska (Tragedy of the commons)

Niektórzy mówią jeszcze na to dylemat wspólnych zasobów.

Ale co to tak na prawdę jest. Otóż tragedia wspólnego pastwiska pokazuje jak zachowujemy się przy korzystaniu z dóbr publicznych, czyli tych wspólnych o ograniczonej pojemności.

Zbyt duża liczba osób które z niego korzystają może doprowadzić do zniszczenia tego dobra. Z kolei pojedyncza osoba która korzysta z dobra publicznego bardziej, niż się jej należy, czyli bardziej niż inni, zawsze na tym zyskuje. Ale do czasu. O tym za chwilę.

Kiedyś widziałem na tedzie bardzo fajny przykład, dzięki któremu szybko zrozumiesz.

Wyobraź sobie, że mieszkasz w małej wiosce i żywisz się głównie rybami, które pływają w pobliskim stawie. Korzystają z niego również inne osoby.

Załóżmy że w stawie pływa 12 ryb i jest tutaj 4 rybaków. Każdej nocy para ryb rodzi jedną nową rybę. Scenariusz wygląda tak, Ty i pozostali rybacy łowicie codziennie po jednej rybie, czyli łowicie 4 ryby, więc z tych 12 zostaje w nocy 8. Te 8 rodzi 4 nowe ryby. Zakładamy że są to pary.

Załóżmy, że rybka natychmiast dorasta, a staw na początku jest pełny, zignorujmy też takie czynniki jak płeć złapanej ryby.

Czyli najlepszy sposób na zwiększenie zapasów żywności każdego mieszkańca to złowienie tylko jednej ryby dziennie przez każdego z rybaków.

Oto jak to działa. Jeśli każdy mieszkaniec złapie jedną rybę, to na noc pozostanie jak mówiłem osiem ryb.

Z każdej pary powstaje jedna rybka i znów następnego dnia w stawie będzie tuzin ryb. Jeśli ktoś złowi więcej niż jedną rybę, liczba par reprodukcyjnych spadnie, a populacji nie uda się odbić. W konsekwencji ryby znikną ze stawu, a czwórka mieszkańców będzie głodować.

Staw z rybami to tylko jeden z przykładów klasycznego problemu zwanego tragedią wspólnego pastwiska.

Jak to się wszystko zaczęło? Dylemat wspólnych zasobów po raz pierwszy opisał w broszurze naukowej w 1832 roku ekonomista William Forster Lloyd w dyskusji o nadmiernym wypasie bydła na wspólnych terenach wiejskich.

Ponad 100 lat później ekolog Garret Hardin, o którym wspomniałem na początku, powrócił do tej koncepcji żeby opisać, co dzieje się, gdy wiele jednostek współdzieli ograniczone zasoby, takie jak pastwiska, obszary połowowe, przestrzeń życiowa, a nawet czyste powietrze.

Hardin dowodził, że te sytuacje przeciwstawiają krótkotrwały interes własny dobru wspólnemu i kończą się źle dla wszystkich, prowadząc do: nadmiernego wypasu, przeławiania, przeludnienia, zanieczyszczenia i innych problemów społecznych i środowiskowych.

Tragedia wspólnego pastwiska przykłady

Sztandarowym przykładem o którym wspomniałem był wypas mlecznych krów. Z tą angielska nazwa tragedy of the commons, a samo commons znaczy pastwisko. Przedstawić możemy to tak, na wspólnym pastwisku pasie się tyle krów, że trawa zaczyna zawsze odrastać. Załóżmy że jest to 200 krów.

Ale jeden z rolników wymyślił, że doda do takiego stada jeszcze jedną swoją krowę, co pozwoli mu na większe przychody z mleka. Krów mamy teraz 201, a rolnik jest zadowolony, bo wypasał kolejną krowę.

Efekt dla całego pastwiska, które zaczęło mieć więcej krów niż mogło wyżywić, nie był jeszcze widoczny. Gdy dowiedzieli się o tym inni mieszkańcy wioski, wyprowadzili na wspólne pastwisko kolejne krowy: 202, 203 i następne.

Po jakimś czasie trawa na pastwisku przestała odrastać, a pastwisko ostatecznie zostało wyjałowione.

Mieszkańcy stracili pastwisko, a ich krowy przestały dawać mleko. Nieprzestrzeganie umowy korzystania z pastwiska przez kilka osób doprowadziło do jego zniszczenia.

Istotą tragedii wspólnego pastwiska jest możliwość zaistnienia sytuacji, w której czerpiąca korzyści jednostka rozkłada negatywne skutki swoich działań na więcej osób. Żeby zobaczyć, co to oznacza, wróćmy do naszego stawu. Każdy rybak chce złowić tyle ryb, ile się da. Tymczasem każde osłabienie zdolności reprodukcyjnej ryb odczuwa cała wioska.

W obawie przed przegraną z sąsiadami rybak dojdzie do wniosku, że w jego interesie jest złowienie dodatkowej ryby lub dwóch, a nawet trzech. Niestety do tego samego wniosku doszli pozostali rybacy i to właśnie jest tragedia dóbr wspólnych.

Krótkotrwały indywidualny zysk na dłuższą metę nie służy nikomu. To uproszczony przykład, ale tragedia wspólnego pastwiska obecna jest również w bardziej złożonych systemach w prawdziwym życiu.

Nadużywanie antybiotyków dało krótkoterminowe zyski w produkcji żywności i leczeniu powszechnych chorób, ale również doprowadza do ewolucji odpornych na antybiotyki bakterii, zagrażających całej populacji.

Elektrownia węglowa produkuje tanią energię dla klientów i daje zyski właścicielom. Korzyści są odczuwalne w krótkim okresie, ale zanieczyszczenia z obróbki węgla przedostają się do atmosfery i pozostają w niej przez tysiące lat.

  • drogi, które mają przyspieszać podróżowanie– zbyt duża liczba samochodów powoduje korki, utrudnia i spowalnia komunikację; Oczywiście drogi nie są darmowe bo płacimy różne podatki, w tym te w paliwie, nawet jeśli ktoś nie ma auto i tak podróżuje komunikacją miejską więc tak czy inaczej wtedy mpk płaci na te drogi, ale każdemu wydają się wspólne i darmowe;
  • łowiska, które wyczerpują się przy intensywnej eksploatacji;
  • parki i tereny rekreacyjne, które tracą swoją funkcję, kiedy korzysta z nich zbyt dużo osób.

Są też inne przykłady. Zaśmiecanie, niedobór wody, wycinka lasów, a nawet zakup wody w butelce.

Jakie jest na to rozwiązanie? Ludzie tworzą umowy społeczne, zawieramy porozumienia wspólnotowe, wybieramy rządy i uchwalamy prawa po to, żeby ochronić dobro wspólne i ogólnodostępne przed zapędami jednostek.

Nie jest to proste i oczywiście nie zawsze nam się udaje. Ale musimy pamiętać to czego nauczył nas Hardin. W tragedii wspólnego pastwiska to, co jest dobre dla wszystkich, jest dobre dla każdego z nas.

REKLAMA:

Koniecznie zobacz naszą platformę ze szkoleniami online:

kurs facebook szkolenie online

Link do kursu: Facebook Ads

Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert to doktorant (PhD) specjalizujący się w zarządzaniu i marketingu. Ukończył studia magisterskie na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, a także studia podyplomowe. Jest przedsiębiorcą z ogromnymi sukcesami, Oprócz własnej działalności prowadzi doradztwo biznesowe, coaching i szkolenia, szeroko znane w Polsce. Profil działalności to: -doradztwo marketingowe -konsulting marketingowy -szkolenia, kursy -doradztwo biznesowe (psychologia, coaching) -marketing (seo, reklamy CPA, PPC)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hej, koniecznie zobacz nowy film na YouTube (piramidy finansowe w Polsce + AMBER GOLD): link

Podaj imię i adres email, aby przejść dalej

Uzyskaj dostęp do ekskluzywnych wskazówek, strategii i CASE STUDY, których nie udostępniam nigdzie indziej.
Zapisz się na newsletter.

Zapisz się i otrzymuj ciekawe informacje!

Udostępnij!