Człowiek orkiestra

Atrakcyjność
29 sierpnia, 2021
Dziwne pytania
29 sierpnia, 2021

Człowiek orkiestra

Kim jest współczesny człowiek-orkiestra?

Chyba każdy z nas ma wokół siebie taką osobę, która sprawia wrażenie bycia ekspertem od wszystkiego, prawda? Niektórzy mogą tylko udawać, że znają się na wszystkim, ale co ciekawe są i tacy, którzy naprawdę są osobami uzdolnionymi na wielu różnych płaszczyznach. Taką osobę nazywa się zwykle omnibusem, człowiekiem renesansu lub człowiekiem-orkiestrą. Co wyróżnia takich ludzi? I czy ich talenty są dla nich błogosławieństwem czy wprost przeciwnie?

Człowiek orkiestra – skąd wzięło się to pojęcie

Pojęcie „człowiek-orkiestra” pojawiło się w przestrzeni publicznej po raz pierwszy za sprawą słynnego filmu z roku 1970 o tym samym tytule. Tytułowy człowiek-orkiestra przewodził żeńskiemu zespołowi tanecznemu. Był totalnie despotyczny i zakazywał swoim podopiecznym jakichkolwiek relacji z mężczyznami. Co wspólnego ma współczesny człowiek-orkiestra do tego, którego zagrał Louis de Funes? Tak się składa, że…niewiele. Jedyne co łączy kierownika tanecznego zespołu i współczesnego wielozadaniowca to nazwa „człowiek orkiestra”.

Kim jest człowiek-orkiestra?

Kim zatem jest współczesny człowiek orkiestra? Czym się wyróżnia i jak go rozpoznać? A no właśnie. Rozpoznać prawdziwego człowieka-orkiestrę wcale nie jest tak łatwo. Dlaczego? Dlatego, że we współczesnym społeczeństwie aż roi się od jednostek, które uważają się za wybitne i to nie w jeden, a w wielu różnych dziedzinach. Takie osobą są, rzecz jasna, wybitne we własnym mniemaniu, ale nikt poza nimi samymi tak nie uważa. Każdy przyzna, że jednym z najbardziej irytujących typów ludzi są ci, którzy uważają, że znają się na wszystkim i wszystko potrafią zrobić najlepiej. Co ciekawe, w społeczeństwie zdarzają się także jednostki, które naprawdę odznaczają się dużym talentem w kilku dziedzinach i potrafią świetnie pomiędzy nimi balansować. Takie osoby można nazwać człowiekiem-orkiestrą.

Jak zatem rozpoznać czy rzeczony człowiek orkiestra jest prawdziwym omnibusem czy po prostu osobą, której ego jest tak duże, że niemal robi dziurę w suficie. Otóż, prawdziwy człowiek orkiestra, omnibus z prawdziwego zdarzenia, człowiek renesansu, utalentowany w wielu dziedzinach nie mówi o swoich talentach. Nie opowiada o tym co zrobił i nie poucza innych jak zrobić to samo. Jeśli już kogoś poucza to po prostu pokazuje jak coś zostało zrobione przez niego. Współczesny człowiek orkiestra to osoba, która „ogarnia” wiele spraw jednocześnie. Potrafi skupić się na realizacji kilku zadań w tym samym czasie i robi je równie dobrze.

Czy człowiek-orkiestra jest specjalistą od wszystkiego?

Czy człowieka orkiestrę można nazwać specjalistą od wszystkiego? I tak i nie. Człowiek orkiestra jest osobą, która zna się na wielu rzeczach i ma wiedzę pozwalającą na wykonywanie wielu, nawet zupełnie nie związanych ze sobą czynności. W Internecie aż roi się od różnego rodzaju specjalistów od rozwoju osobistego, którzy uczą jak ogarniać wiele spraw na raz. Jeszcze do niedawna każda osoba, która poszukiwała w pracy wpisywała do swoich zalet „wielozadaniowość”. Czy to oznacza, że jest się specjalistą od wszystkiego? Niekoniecznie.

Człowiek orkiestra to zdecydowanie jednostka wielozadaniowa. Taka osoba potrafi płynnie przechodzić od jednego zadania do kolejnego, nawet jeśli poprzednie nie jest jeszcze do końca skończone. Człowiek orkiestra ma szeroką wiedzę na przeróżne tematy. Niestety różnorodna wiedza nie czyni z takiej osoby specjalisty od wszystkiego. Człowiek orkiestra może dysponować wiedzą z różnych dziedzin, ale w żadnej z nich nie jest specjalistą. Wyjątkiem jest sytuacja, w której osoba specjalizuje się w jeden dziedzinie, ale interesuje się wieloma innymi sprawami. W takiej sytuacji osoba to mu mieć świadomość tego, że jest specjalistą w konkretnej dziedzinie, natomiast każdą inną wiedzę powinien traktować w ramach ciekawostek, które mogą, ale nie muszą przydać się w życiu.

Człowiek-orkiestra jako pracownik

Wielu pracodawców bądź rekruterów z pewnością spotkało się przynajmniej jeden raz z tak zwanym człowiekiem orkiestrą. Jeszcze do niedawna wielozadaniowość była jedną z najbardziej pożądanych cech wśród potencjalnych pracowników. Rzeczywiście są stanowiska, na których umiejętność rozwiązywania wielu problemów jednocześnie, jest nieoceniona. O wielozadaniowości z pewnością słyszały osoby, które pracują lub starają się o pracę w korporacji. Pracownicy dużych międzynarodowych firm muszą niejednokrotnie wykazać się umiejętnością ogarniania wielu zagadnień w tym samym czasie. Ludzie wielozadaniowi znajdują zatrudnienie głównie na stanowiskach asystenckich, jako team leaderzy lub w sekretariatach.

Z drugiej jednak strony, taki człowiek orkiestra może czasem stanowić problem. Dlaczego? A dlatego, że wielu pracodawców wymaga od swoich pracowników wiedzy eksperckiej w przynajmniej jeden dziedzinie. Osoby wielozadaniowe często charakteryzują się tym, że wiedzą o wszystkim ale po trochę. Czasem jednak nie chodzi o to, aby wiedzieć coś o wszystkim, a wszystko o czymś.

Wady bycia człowiekiem orkiestrą

Choć wydawać by się mogło, że osoby wielozadaniowe wygrały los na loterii, ich życie wcale nie jest tak proste jakby się mogło wydawać. Człowiek orkiestra z uwagi na swoje szerokie zainteresowania i bogaty wachlarz umiejętności często jest podziwiany przez osoby z zewnątrz. Jednocześnie takie osoby bardzo często dumne z tego, że są w stanie ogarnąć tyle spaw na raz. Niestety zdarza się, że czasami zwyczajnie nie wytrzymują nadmiaru obowiązków.

Każdy z nas potrzebuje czasem odpocząć, rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Osoby wielozadaniowe są bardzo pracowite i nie lubią dzielić się zadaniami z innymi. Są zdania, że wszystko najlepiej zrobią same. Tym trudniej jest im znaleźć spokój i zwyczajnie odpuścić niektóre sprawy. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze powszechny zachwyt jaki wzbudzają. Nie chcą, aby ludzie wokół nich pomyśleli sobie, że jednak nie są nie do zdarcia. Przejmują się, że gdy odpuszczą, zawiodą innych. Ludzie wielozadaniowi często żyją w permanentnym stresie. Oprócz tego bardzo często wpadają w pracoholizm. Swoje niepowodzenia, frustracje i zmęczenie wyładowują w domu.

Człowiek orkiestra bez względu na to, jak dobry byłby w wielu różnych sprawach, ma prawo do tego, aby czasem popełnić błąd, odpuścić, odpocząć. Ale często nie zdaje sobie z tego sprawy. Co ciekawe wielozadaniowiec w pracy ma poczucie, że robi coś niesłychanie ważnego. Coś, bez czego świat miałyby się skończyć. Oczywiście profesjonalizm i zaangażowanie w zawodowe przedsięwzięcia to bardzo dobre cechy, ale warto znać realną wartość tych zadań. Człowiek orkiestra jak pracownik jest mocno zaangażowany w swoją pracę i stawia ją na pierwszym miejscu. Jednocześnie stara się być dobrym partnerem, rodzicem, przyjacielem i do tego mieć ciekawe pasje. Ponadto wielozadaniowiec często odczuwa frustrację gdy widzi, że jego współpracownicy lub najbliżsi nie wykazują podobnych cech.

Czy dzisiejszy świat potrzebuje ludzi wielozadaniowych?

Czy współczesny świat potrzebuje ludzi, którzy znają się na wszystkim? Czy na pracodawcach robi wrażenie wielozadaniowość? I czy bycie człowiekiem orkiestrą jest błogosławieństwem czy przekleństwem? Te pytania są od wielu lat wałkowane przez wielu psychologów i specjalistów zajmujących się rozwojem osobistym. Odpowiadając na pierwsze z nich – czy świat potrzebuje wielozadaniowców? W niektórych sprawach tak. Ale tylko w niektórych. Jeszcze do niedawna człowiek orkiestra robił naprawdę duże wrażenie na innych. Dziś jest traktowany trochę jak osoba od wszystkiego, czyli tak właściwie od niczego. Oczywiście obecnie jest mnóstwo profesji, w których te cechy są wysoce pożądane, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że współczesny świat potrzebuje ekspertów.

Niektórym wielozadaniowcom może się wydawać, że specjalista w jednej dziedzinie jest obrzydliwie nudnym człowiekiem. Przecież ciągle obraca się wokół jednego zagadnienia. Tymczasem współczesny rynek pracy pokazuje, że firm poszukują osób, które dysponują specjalistyczną wiedzą. Z pewnością wiąże się to z faktem, że na polskim rynku pracy nie brakuje osób z wyższym wykształceniem, które niestety niekiedy bywa niewiele warte. Szacuje się, że Polska jest jednym z krajów o najwyższym odsetku ludzi z tytułem magistra. Czy to oznacza, że mamy w kraju wielu specjalistów? Niestety nie.

Druga kwestia – czy na pracodawcach robi wrażenie wielozadaniowość? To zależy od stanowiska, na jakie zgłasza się kandydat. Są bowiem takie rodzaje pracy, które wymagają od pracownika skupienia na wielu różnych zadaniach jednocześnie. Są i takie, gdzie wymaga się specjalistycznej wiedzy na dany temat i nic poza tym. Trudno więc jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Czy bycie człowiekiem orkiestrą jest błogosławieństwem czy przekleństwem? To pytanie z pewnością zadają sobie sami wielozadaniowcy. Okazuje się, że wszystko zależy od punktu widzenia. Część osób, które uważa się za ludzi wielozadaniowych będzie charakteryzowało się niezbyt przyjemnym podejściem do tego zagadnienia, powtarzając jak mantrę słowa, że „ktoś to musi zrobić”. Inni będą czerpać ogromną radość z tego, że spełniają się na wielu płaszczyznach. Trudno jest jednoznacznie określić czy bycie wielozadaniowym jest wadą czy zaletą. Nie bez znaczenia jest podejście takiej osoby do otaczającej ją rzeczywistości i do zadań, które jej powierzono.

Wielozadaniowość vs specjalizacja

Człowiek orkiestra kontra człowiek specjalista jeden dziedziny. Ten temat jest często poruszany przez socjologów, psychologów zajmujących się sprawami społecznymi oraz trenerów rozwoju osobistego. Warto jednak zastanowić się nad tym, czy dzielenie ludzi jako potencjalnych pracowników, lub w ogóle jako społeczeństwa, na osoby wielozadaniowe i specjalistów ma jakikolwiek sens? Czy konieczne jest porównywanie dwóch typów osobistości i podejmowanie próby decydowania o tym, która z nich jest lepsza. Niekoniecznie. Współczesne społeczeństwo składa się z ludzi o różnych umiejętnościach. Obecny rynek pracy potrzebuje ludzi o różnym zakresie umiejętności. Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi, czy człowiek orkiestra przewyższa w jakikolwiek sposób specjalistę lub na odwrót. Każda osoba przy odrobinie zaangażowania odnajdzie swoją ścieżkę rozwoju, na której będzie mogła w pełni korzystać ze swojego potencjału.

Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert to doktorant (PhD) specjalizujący się w zarządzaniu i marketingu. Ukończył studia magisterskie na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, a także studia podyplomowe. Jest przedsiębiorcą z ogromnymi sukcesami, Oprócz własnej działalności prowadzi doradztwo biznesowe, coaching i szkolenia, szeroko znane w Polsce. Profil działalności to: -doradztwo marketingowe -konsulting marketingowy -szkolenia, kursy -doradztwo biznesowe (psychologia, coaching) -marketing (seo, reklamy CPA, PPC)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hej, koniecznie zobacz nowy film na YouTube (piramidy finansowe w Polsce + AMBER GOLD): link

Podaj imię i adres email, aby przejść dalej

Uzyskaj dostęp do ekskluzywnych wskazówek, strategii i CASE STUDY, których nie udostępniam nigdzie indziej.
Zapisz się na newsletter.

Zapisz się i otrzymuj ciekawe informacje!

Udostępnij!