Postanowienia noworoczne

Perswazja
31 sierpnia, 2021
Praca w zespole
31 sierpnia, 2021

Postanowienia noworoczne

Realizacja postanowień noworocznych

Któż z nas przynajmniej raz w życiu nie zdecydował, że od nowego roku zaczyna pracę nad sobą? Być może chodziło o rzucenie palenia, codzienną gimnastykę w celu poprawy formy i/lub sylwetki, albo o wysiłek wkładany każdego dnia w walce o urzeczywistnienie się najskrytszych marzeń. Niezależnie od ostatecznego celu, zamierzaliśmy wziąć się do roboty, poczynając od pierwszego dnia nowego roku.

Pierwszy stycznia to chyba najpopularniejszy dzień na podejmowanie nowych wyzwań i rozpoczynanie realizacji planów, które zaprzątają ludzkie głowy. Jak jednak nietrudno się domyślić, nie każdemu, kto ma postanowienia noworoczne, udaje się wcielić je w życie. Większość z nas miała ambitne plany i długą listę rzeczy do zrobienia w nowym roku, choć jeden raz. Czy udało się nam je zrealizować i cieszyć dotrzymaniem złożonej sobie samemu obietnicy? Z tym bywa bardzo różnie, jednak ogromny procent z nas nie może tego o sobie powiedzieć. Zazwyczaj już po kilku dniach odpuszczamy sobie, znajdując tysiąc wymówek dla których nasz plan z pewnością i tak weźmie w łeb, dlatego dochodzimy do wniosku, że nie warto się go trzymać.

I tym oto sposobem wszystko wraca na stare tory. Przecież nie możemy odmówić zapalenia papierosa razem z naszym ulubionym wujkiem, którego widzimy tylko raz w roku, na Święto Trzech Króli, albo nie możemy powstrzymać się przed spróbowaniem przepysznych ciast cioci, które wyglądają wprost obłędnie.

Podejmując te małe decyzje pozbawiamy się więc szansy na sukces w realizacji naszych noworocznych postanowień bardzo szybko.

Czy jednak stałoby się coś strasznego, gdybyśmy, mimo wszystko, podziękowali uprzejmie wujowi i wtajemniczyli go w nasze starania rzucenia nałogu? Być może wówczas okazałoby się, iż nie tylko my mieliśmy takie postawienie na ten nowy rok, ale wujek także rozważał pożegnanie się z paleniem? Skoro jednak jesteśmy chętni na „dymka” w jego towarzystwie, to nie możemy kontynuować ani własnego wyzwania, ani też wesprzeć członka rodziny, który prawdopodobnie tego właśnie potrzebowałby, aby trzymać się planu zostawienia nałogu w przeszłości. Podobnie jest zresztą z ciastami.

Możemy oszukiwać samych siebie, powtarzając, że zjemy tylko jeden kawałek, że to wyłącznie po to, aby cioci nie było przykro…

Prawda jest jednak brutalna: to nasza słaba silna wola i przyzwyczajenie do starych i kiepskich nawyków wymagają na nas zrobienie tego, czego przecież sami chcieliśmy mocno w nowym roku uniknąć. Każdy, kto identyfikuje się z nieudanymi próbami trzymania się postanowień, wie, że rozmyślenie się z ich realizacji jest bardzo proste. Trudną sztuką jest zaś dochowanie im wierności. Nic w życiu nie przychodzi łatwo – a jeżeli przychodzi, to najwyraźniej nie jest to nic wartościowego, do czego warto by się przywiązywać.

My powinniśmy jednak o wiele bardziej przywiązywać się do postanowień na nowy rok, chcąc, aby pewnego dnia stały się one dla nas nie tylko odległymi marzeniami, ale częścią naszej rzeczywistości i czymś zupełnie dla nas normalnym oraz naturalnym. Istnieje wiele sposobów, aby być wobec siebie bardziej wymagającym, a także technik, które mogą nam pomóc w skutecznej realizacji postanowień na kolejne miesiące.

Kto wie, być może już teraz zaczynamy planować, iż od nadchodzącego roku podejmujemy się nowego wyzwania? A może wcale nie zamierzamy czekać do nowego roku i już od poniedziałku zaczynamy pracę nad sobą i pozostawieniem w tyle niedobrych przyzwyczajeń?

Jakikolwiek nie byłby termin, który wyznaczyliśmy sobie jako początek naszej drogi, warto pamiętać, iż właściwe podejście do sprawy może przesadzić o naszym zwycięstwie lub porażce.

Przede wszystkim, nie powinniśmy popełniać nagminnego błędu, jakim jest stawianie sobie zbyt ambitnych czy wręcz nierealnych celów. Owszem, możemy marzyć o wzięciu udziału w maratonie, ale nawet, jeśli będziemy biegać i ćwiczyć przez miesiąc, to raczej nie będziemy w stanie przetrwać morderczego biegu na takim dystansie. Potrzeba na to znacznie więcej czasu oraz rozsądnego rozplanowania kroków, jakie podejmiemy, aby ostatecznie móc spełnić to marzenie. Jak zatem widać, musimy mierzyć siły na zamiary.

Zanim więc przystąpimy do realizacji naszych postanowień, powinniśmy porządnie zastanowić się nad tym, co chcemy osiągnąć oraz jakie zmiany chcemy wprowadzić do naszego życia, aby to się udało. Nawet, jeśli jest to „tylko” rzucenie palenia lub utrata wagi, to musimy pamiętać, że nie są to błahe sprawy.

Już pierwszego dnia może się okazać, że będą one dla nas wyjątkowo trudne, że będą negatywnie odbijać się na naszym samopoczuciu, itd. Dlatego rozpiszmy sobie nasz plan działania.

Zróbmy to, bez względu na to, jak małe i banalne wydają się nam nasze cele. Załóżmy, że zależy nam na ogólnej poprawie stanu naszego zdrowia. Brzmi jak coś niewymagającego zbyt wielkiego wysiłku. Gdy jednak usiądziemy z kartką i długopisem, aby wyliczyć wszystkie czynności, które musimy wykonać, by istotnie poczuć różnicę w swoim samopoczuciu, to okaże się, że wcale nie będzie tak łatwo.

Bo czy będziemy w stanie pić więcej wody? Czy będziemy mogli odmówić sobie jedzenia fast-foodów w każdy piątek lub czy oddamy się całkowitej rezygnacji z jedzenia mięsa?

Czy zmusimy się do codziennego ćwiczenia przez co najmniej pół godziny? Tylko my znamy odpowiedzi na te pytania. Zbyt często brzmią one jednak przecząco.

Musimy więc być naprawdę zmotywowani, aby dopiąć swego. Do tego powinniśmy się zastanowić, jak wyglądają nasze relacje z innymi. Dzięki temu będziemy wiedzieć, kto w tym czasie będzie nas wspierał i na kogo możemy liczyć. A może w ogóle naszym celem samym w sobie jest poprawa stosunków z bliskimi? Pomyślmy więc przez chwilę, czy możemy stać się lepszym rodzicem, małżonkiem, przyjacielem?

To samo zresztą dotyczy pracy. Jeśli dotychczas nie byliśmy zadowoleni z tego, jak wygląda, ale nie chodziło wcale o samą pracę, ale o nasze podejście do niej lub jej wyniki, to zastanówmy się poważnie nad naszym życiem zawodowym. Czy możemy coś zmienić, aby czuć się w pracy lepiej lub odnosić większe sukcesy? Może cały nasz problem tkwi w braku odpowiedniej organizacji lub odkładaniu wszystkiego, co mamy do zrobienia, na ostatnią chwilę? Pomyślmy więc, co możemy zmienić w dziedzinie życia, w której istotnie chcemy zobaczyć zmiany po wcieleniu w życie naszych postanowień.

Następnym, niezwykle ważnym krokiem po przemyśleniu i wypisaniu na papierze naszych celów, jest ich priorytetyzacja. Wybierzmy te spośród nich, które są dla nas zdecydowanie najważniejsze i to na nich skupmy się w pierwszej kolejności. Nie myślmy zbyt długo nad tym, które wybrać.

Z reguły każdy z nas wie, które ze spraw mają dla nas pierwszorzędne znaczenie i to właśnie one powinny nam się od razu rzucić w oczy.

Skoncentrujmy swoją uwagę w głównej mierze właśnie na nich. Nie polegajmy jednak wyłącznie na sobie, gdy w grę wchodzi autentyczna realizacja naszych postanowień. Porozmawiajmy otwarcie o naszych celach z innymi. Omówmy je z naszą rodziną i przyjaciółmi.

To bardzo ważny krok, bowiem dzięki wypowiedzeniu na głos naszych planów i wtajemniczeniu w nie innych, czujemy się znacznie bardziej zobowiązani do ich realizacji. Kiedy pozostawiamy je dla siebie, bardzo łatwo jest nam usprawiedliwić nasz brak działania czy szybkie zejście z obranej raz ścieżki.

Prośmy zatem o wsparcie ze strony bliskich, nie tylko na początku nowego roku, ale przez kolejne dwanaście miesięcy! Jeśli będzie to możliwe, to warto byłoby wręcz połączyć siły i namówić innych do dołączenia się do naszego wyzwania. Odwiedziny na siłowni lub zakupy w sklepie z jedzeniem wegetariańskim wydają się znacznie mniejszym wyzwaniem, kiedy mamy towarzystwo.

Tutaj właśnie doskonale wpisuje się nasz przykład o paleniu papierosów z wujem: zamiast rzeczywiście wychodzić razem z nim, aby zapalić, zaproponujmy mu, iż razem przejdziemy przez detoks. Odstawienie nałogu w pojedynkę może się wydawać bardzo trudne, jednak kiedy dwie osoby się na to decydują i mogą się w tym wzajemnie wspierać, nie jest to już tak wymagające przedsięwzięcie.

Pozwólmy innym na pomoc sobie i na pokazywanie palcem, kiedy robimy coś, czego być może nie powinniśmy. Jeśli zamiast wody zdarzy się nam zapomnieć i wypić wysoko słodzony napój, to niech inni nie obawiają się nam przypomnieć o tym, iż powinniśmy raczej pić coś zdrowszego. Pamiętajmy o tym, że osoby, które rzeczywiście mówią o swoich celach innym, mają większe szanse na ich ostateczne osiągnięcie, ponieważ mają oparcie w swoim otoczeniu.

Innym, niesamowicie częstym błędem, jaki popełniamy przy noworocznych postanowieniach, jest ich wieczne odwlekanie na bliżej nieokreśloną przyszłość. Mieliśmy nie pić, ale przecież małe piwko leczące sylwestrowego kaca, to nic wielkiego, prawda? Otóż nie. Musimy rozpocząć realizację naszego planu natychmiast, bez jakichkolwiek wymówek. Nie czekajmy, aż nagle spłynie na nas inspiracja i poczujemy, że to właśnie ten moment, w którym możemy rozpocząć, ponieważ… Taki moment może nigdy nie nadejść.

Najlepiej istotnie, rozpocząć od pierwszego dnia stycznia i niezwłocznie zacząć śledzić swoje postępy w podjętych wyzwaniach. Owszem, początki zazwyczaj są najtrudniejsze, ale z czasem, kiedy już stworzymy dla siebie pewną rutynę działania i w nią wejdziemy, wszystko powinno stać się znacznie łatwiejsze. Po kilkunastu dniach nasze nowe zachowania tak wejdą nam w nawyk, że w ogóle przestaniemy je zauważać, a jednak z każdą chwilą będziemy bliżej naszego upragnionego celu.

Pamiętajmy, że cel jest rzeczywiście bardzo ważny, jednak podczas spełniania naszych postanowień, starajmy się jak najmocniej skupić na procesie jego osiągania, a nie na nim samym. Cieszmy się z każdego małego sukcesu, który prowadzi nas do finalnego zwycięstwa i doceniajmy postępy, jakie robimy i które zauważamy każdego dnia. Odhaczajmy je codziennie w kalendarzu, przypominając sobie nieustannie, że jesteśmy coraz bliżej określonego celu i z tego właśnie powodu jesteśmy z siebie dumni.

Nawet, jeśli nachodzić nas będą chwile zwątpienia, powtarzajmy siebie, że dopniemy swego.

Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert
Rafał Szrajnert to doktorant (PhD) specjalizujący się w zarządzaniu i marketingu. Ukończył studia magisterskie na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, a także studia podyplomowe. Jest przedsiębiorcą z ogromnymi sukcesami, Oprócz własnej działalności prowadzi doradztwo biznesowe, coaching i szkolenia, szeroko znane w Polsce. Profil działalności to: -doradztwo marketingowe -konsulting marketingowy -szkolenia, kursy -doradztwo biznesowe (psychologia, coaching) -marketing (seo, reklamy CPA, PPC)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hej, koniecznie zobacz nowy film na YouTube (piramidy finansowe w Polsce + AMBER GOLD): link

Podaj imię i adres email, aby przejść dalej

Uzyskaj dostęp do ekskluzywnych wskazówek, strategii i CASE STUDY, których nie udostępniam nigdzie indziej.
Zapisz się na newsletter.

Zapisz się i otrzymuj ciekawe informacje!

Udostępnij!